Przez lata kupowałam wyłącznie bawełnę, bo wydawała się oczywistym wyborem. Dopiero gdy dostałam w prezencie parę skarpet z włókna bambusowego, zaczęłam się zastanawiać, co tak naprawdę różni te dwa materiały. Pytanie skarpetki bambusowe czy bawełniane wraca w komentarzach najczęściej, więc rozłożyłam oba rodzaje na czynniki pierwsze.
Bawełna – klasyka, którą wszyscy znamy
Bawełna jest miękka, przyjazna skórze i niedroga. Ma jednak jedną wadę: chłonie wilgoć i długo schnie, więc przy poceniu stopa potrafi pozostać mokra. Sprawdza się świetnie na co dzień, w umiarkowanych warunkach, gdy nie planujemy intensywnego wysiłku.
Bambus – chłodzący i antybakteryjny
- Naturalnie odprowadza wilgoć i daje uczucie chłodu latem.
- Ma właściwości ograniczające rozwój bakterii, więc rzadziej pojawia się zapach.
- Jest wyjątkowo gładki i miękki, co docenia wrażliwa skóra.
- Bywa nieco droższy i delikatniejszy w praniu niż bawełna.

Który materiał do czego
Na upalne dni i do butów, w których łatwo się pocę, wybieram bambus. Na chłodniejsze, spokojne dni w domu czy do pracy sięgam po sprawdzoną bawełnę. To nie jest wybór raz na zawsze, tylko kwestia dopasowania materiału do sytuacji.
Mój werdykt po sezonie testów
Oba materiały mają swoje miejsce w szufladzie i wcale się nie wykluczają. Jeśli interesują Cię naturalne włókna, zerknij do wpisu o skarpetkach dla wrażliwej skóry, a gotowe pary z miękkiej bawełny znajdziesz w ofercie skarpetek bawełnianych Mastivo.